Warta Wartosław – Concordia Murowana Goślina 3:3
Podopieczni trenera Bartosza Szpalika w meczu 5 kolejki zremisowali na wyjeździe z drużyną Warty Wartosław 3:3

MKS Concordia Murowana Goślina rozegrała w niedzielne popołudnie wyjazdowe spotkanie 6. kolejki RedBox Klasa Okręgowa z drużyną Warta Wartosław. Mecz, który odbył się w Wartosławiu, zakończył się remisem 3:3, choć przebieg rywalizacji pozostawił w szeregach Concordii spory niedosyt. Zespół z Murowanej Gośliny przez większość czasu prezentował się lepiej, jednak przez własne błędy i chwilowe rozluźnienie pozwolił gospodarzom na odrobienie strat.
Od pierwszego gwizdka zawodnicy Concordii narzucili rywalom wysokie tempo i zdecydowanie przeważali. Efektem przewagi była bramka zdobyta w 18. minucie przez Eryka Ćwieka, który wykorzystał dokładne podanie kolegów i pewnym strzałem otworzył wynik spotkania. Goście mogli podwyższyć prowadzenie jeszcze przed przerwą — najpierw Bartłomiej Burman trafił w słupek, a chwilę później Kamil Cieślak znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem Warty, jednak jego strzał został znakomicie obroniony. Do przerwy Concordia prowadziła 1:0, całkowicie kontrolując przebieg gry.
Po zmianie stron obraz meczu niespodziewanie się odmienił. Concordia rozpoczęła drugą połowę zbyt chaotycznie, co szybko wykorzystali gospodarze. W 47. minucie Bartosz Pogorzelczyk doprowadził do wyrównania, ale odpowiedź gości była błyskawiczna — już w 52. minucie Bartłomiej Burman ponownie wyprowadził Concordię na prowadzenie. Niestety, w 61. minucie doszło do pechowej sytuacji — samobójcze trafienie Mateusza Burmana dało Warcie remis 2:2. Chwilę później, w 70. minucie, Marcin Antoszewski strzelił gola na 3:2 dla gospodarzy i Concordia niespodziewanie znalazła się w roli goniących wynik.
Determinacja zespołu z Murowanej Gośliny przyniosła efekt w 75. minucie, kiedy Ryszard Smogór dopadł do bezpańskiej piłki w polu karnym i dobił ją do siatki, ustalając wynik na 3:3. W końcówce spotkania Concordia próbowała jeszcze przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, jednak zabrakło skuteczności i zimnej krwi pod bramką przeciwnika.
Remis w Wartosławiu to dla Concordii strata dwóch punktów — zespół był lepszy w przekroju całego spotkania, lecz własne błędy i momenty dekoncentracji sprawiły, że wrócił do domu tylko z jednym punktem. Mimo rozczarowania rezultatem, gra w pierwszej połowie oraz walka do ostatnich minut pozwalają z optymizmem patrzeć na kolejne ligowe starcia.
